Dodano: 12.06.2010 | Autor: Andrzej C. | Tagi: nuda w zwi±zdku ,zabawy dla doros³ych ,scenariusze erotyczne ,seks na weso³o ,opowiadania
Seks w trójk±cie, to podobno jedno z bardziej popularnych marzeñ erotycznych, ale zarazem te¿ najlepiej skrywanych. £atwiej siê przyznaæ do np.: seksu na ³onie natury, ni¿ chêci do³±czenia kogo¶ trzeciego do intymnej zabawy... Podobnie by³o te¿ w naszym przypadku, dopóki nie znale¼li¶my kogo¶ kto pasowa³ idealnie do naszych wymagañ.
Przed podjêciem decyzji targa³o nami wiele pytañ, o to czy to nas wzmocni, czy mo¿e odsunie od siebie. Czy nas jeszcze bardziej podkrêci, czy wpêdzi w kompleksy. Jednak chêæ spróbowania czego¶ nowego by³a silniejsza!
Poszukiwania tego trzeciego elementu zaczê³y siê od ... k³ótni o to, czy to ma byæ kobieta czy mê¿czyzna. By w koñcu zadaæ koniec naszym niekoñcz±cym siê rozmy¶laniom, zgodzi³em siê, by trzeci element by³ p³ci... mêskiej.
Nie ba³em siê tego, ¿e mogê ¼le wypa¶æ na tle konkurencyjnej firmy. Pytania typu: "a co je¶li on bêdzie lepszy?" , "a co je¶li on bêdzie bardziej wystarczaj±cy?", "a co je¶li on zawróci jej w g³owie?" zbywa³em w my¶lach krótko: "wiem, ¿e moja kobieta mnie kocha, wiêc mogê spaæ spokojnie; nawet je¶li nasz kompan okaza³by siê lepszy ode mnie pod jakim¶ tam wzglêdem, ja wiem, ¿e to ja jestem jej wybrankiem, i mam te¿ swoj± warto¶æ, swoje zalety!!". Wiktoria natomiast by³a po prostu... podekscytowana. Nic wiêcej nie uda³o mi siê z niej wydusiæ.
W nasze sprawy intymne nie chcieli¶my mieszaæ kogo¶ zupe³nie nam obcego. Zaczeli¶my wiêc rozgl±daæ siê wokó³ naszej najbli¿szej przestrzeni. I tak wybór pad³ na niego - opalony, w kwiecie wieku, dojrza³y psychicznie i fizycznie! Spotkali¶my go w sklepie. Wiktoria tr±ci³a mnie i skine³a g³ow± mówi±c:
- A mo¿e on?? Powinien byæ warto¶ciowy!
Wspólnie zatwierdzili¶my wybór. Na szczê¶cie nie mia³ ¿adnych oporów, by przystaæ na nasz± niemoraln± propozycjê...!
Maj±c ju¿ wybranka, dokupili¶my wino w sklepie po drodze (ma³y rozlu¼niacz zawsze jest mile widziany) i udali¶my siê do naszego skromnego, 2-pokojowego mieszkanka. Po drodze do domu panowa³a niezwyk³a cisza, lekki niepokój przed tym, co ma nast±piæ. W³a¶ciwie znali¶my go tylko z widzenia. Zgodzi³ siê jednak na ten jednorazowy numer. Po fakcie, obieca³ odej¶æ i nigdy nie wracaæ do tego, co dopiero mia³o siê wydarzyæ...
Po prze³amaniu pierwszych lodów, po kilku ³ykach wina ze ¶rodkowej pó³ki, przedstawili¶my mu nasze zasady, które wcze¶niej ustalili¶my wspólnie z Wiktori±. By³y one dosyæ rygorystyczne i stosunkowo proste. Plan zak³ada³, ¿e nasz kompan da nam pó³ godziny samotno¶ci, po czym wkroczy do akcji. Nastêpnie my przejdziemy do pozycji 69, w której to Wiktoria bêdzie na górze, a on po prostu zajmie siê jej wypiêtym cia³em, wchodz±c w ni± od ty³u. Nie wolno mu by³o niczego innego, prócz ruchów przód-ty³. ¯adnych poca³unków, ¿adnego dotykania. Je¶li ju¿ musi, mo¿e oprzeæ d³onie na jej biodrach. Milczeniem zakceptowa³ nasze warunku. Zreszt±, nie mia³ wyboru! ;)
Oddalaj±c siê z Wiktori± na nasze umówione pó³ godzinki byli¶my tak podnieceni, ¿e sami zsuneli¶my z siebie nasze ubranka. Po kilku g³êbokich poca³unkach i upewnieniu siê, ¿e to tylko zabawa, przeszli¶my do pozycji 6 na 9. Miêkkie szerokie ³o¿e, ja na dole, Wiktoria na górze. Dotykali¶my siê nieznacznie, by mieæ si³y na przyj¶cie naszego kompana. Lekki szum torebki foliowej obok drzwi i pojawi³ siê on - bogato obdarzony, zdrowy, dojrza³y banan! Ubra³em go we wcze¶niej specjalnie zakupione nawil¿ane prezerwatywy. Doda³em nieco w³asnej ¶liny i zabra³em siê do penetracji jej ³ona, wypiêtego tu¿ nad moj± g³ow±. Przytrzumuj±c jedn± d³oni± jej wypiête po¶ladki, drug± nadawa³em naszemu kompanowi ruchy posuwiste. Na efekty nie by³o trzeba czekaæ d³ugo. Coraz czêstsze pomruki i skurcze miê¶ni w efekcie da³y silny orgazm, który uwiêzi³ mnie pod jej napiêtym i szczytuj±cym cia³em. Gdy tylko odzyska³a si³y, dokoñczy³a swoj± czê¶æ mi³o¶ci francuskiej w tym wydaniu...
Z przyczyn niezale¿nych od nas, nasz kompan po ca³ej zabawie nadawa³ siê ... w³a¶ciwie nie nadawa³ siê do niczego! By³ jakby to powiedzieæ... wypompowany. Po niezwyk³ym seksie w trójk±cie, powrócili¶my do ca³kiem zwyk³ego spania we dwoje :)