Jesteś tutaj: Miłosne Pozycje > Blog miłosny > Seks w trójkącie
Pozycje miłosne - logo

Serwis opisujący pozycje miłosne oraz książki erotyczne

Recezja książki69 gorących zabaw dla par

 

 
statystyka

Seks w trójkącie

Dodano: 12.06.2010 | Autor: Andrzej C. | Tagi: nuda w związdku ,zabawy dla dorosłych ,scenariusze erotyczne ,seks na wesoło ,opowiadania

Seks w trójkącie, to podobno jedno z bardziej popularnych marzeń erotycznych, ale zarazem też najlepiej skrywanych. Łatwiej się przyznać do np.: seksu na łonie natury, niż chęci dołączenia kogoś trzeciego do intymnej zabawy... Podobnie było też w naszym przypadku, dopóki nie znaleźliśmy kogoś kto pasował idealnie do naszych wymagań.

Przed podjęciem decyzji targało nami wiele pytań, o to czy to nas wzmocni, czy może odsunie od siebie. Czy nas jeszcze bardziej podkręci, czy wpędzi w kompleksy. Jednak chęć spróbowania czegoś nowego była silniejsza!

Poszukiwania tego trzeciego elementu zaczęły się od ... kłótni o to, czy to ma być kobieta czy mężczyzna. By w końcu zadać koniec naszym niekończącym się rozmyślaniom, zgodziłem się, by trzeci element był płci... męskiej.

Nie bałem się tego, że mogę źle wypaść na tle konkurencyjnej firmy. Pytania typu: "a co jeśli on będzie lepszy?" , "a co jeśli on będzie bardziej wystarczający?", "a co jeśli on zawróci jej w głowie?" zbywałem w myślach krótko: "wiem, że moja kobieta mnie kocha, więc mogę spać spokojnie; nawet jeśli nasz kompan okazałby się lepszy ode mnie pod jakimś tam względem, ja wiem, że to ja jestem jej wybrankiem, i mam też swoją wartość, swoje zalety!!". Wiktoria natomiast była po prostu... podekscytowana. Nic więcej nie udało mi się z niej wydusić.

W nasze sprawy intymne nie chcieliśmy mieszać kogoś zupełnie nam obcego. Zaczeliśmy więc rozglądać się wokół naszej najbliższej przestrzeni. I tak wybór padł na niego - opalony, w kwiecie wieku, dojrzały psychicznie i fizycznie! Spotkaliśmy go w sklepie. Wiktoria trąciła mnie i skineła głową mówiąc:
- A może on?? Powinien być wartościowy!
Wspólnie zatwierdziliśmy wybór. Na szczęście nie miał żadnych oporów, by przystać na naszą niemoralną propozycję...!

Mając już wybranka, dokupiliśmy wino w sklepie po drodze (mały rozluźniacz zawsze jest mile widziany) i udaliśmy się do naszego skromnego, 2-pokojowego mieszkanka. Po drodze do domu panowała niezwykła cisza, lekki niepokój przed tym, co ma nastąpić. Właściwie znaliśmy go tylko z widzenia. Zgodził się jednak na ten jednorazowy numer. Po fakcie, obiecał odejść i nigdy nie wracać do tego, co dopiero miało się wydarzyć...

Po przełamaniu pierwszych lodów, po kilku łykach wina ze środkowej półki, przedstawiliśmy mu nasze zasady, które wcześniej ustaliliśmy wspólnie z Wiktorią. Były one dosyć rygorystyczne i stosunkowo proste. Plan zakładał, że nasz kompan da nam pół godziny samotności, po czym wkroczy do akcji. Następnie my przejdziemy do pozycji 69, w której to Wiktoria będzie na górze, a on po prostu zajmie się jej wypiętym ciałem, wchodząc w nią od tyłu. Nie wolno mu było niczego innego, prócz ruchów przód-tył. Żadnych pocałunków, żadnego dotykania. Jeśli już musi, może oprzeć dłonie na jej biodrach. Milczeniem zakceptował nasze warunku. Zresztą, nie miał wyboru! ;)

Oddalając się z Wiktorią na nasze umówione pół godzinki byliśmy tak podnieceni, że sami zsuneliśmy z siebie nasze ubranka. Po kilku głębokich pocałunkach i upewnieniu się, że to tylko zabawa, przeszliśmy do pozycji 6 na 9. Miękkie szerokie łoże, ja na dole, Wiktoria na górze. Dotykaliśmy się nieznacznie, by mieć siły na przyjście naszego kompana. Lekki szum torebki foliowej obok drzwi i pojawił się on - bogato obdarzony, zdrowy, dojrzały banan! Ubrałem go we wcześniej specjalnie zakupione nawilżane prezerwatywy. Dodałem nieco własnej śliny i zabrałem się do penetracji jej łona, wypiętego tuż nad moją głową. Przytrzumując jedną dłonią jej wypięte pośladki, drugą nadawałem naszemu kompanowi ruchy posuwiste. Na efekty nie było trzeba czekać długo. Coraz częstsze pomruki i skurcze mięśni w efekcie dały silny orgazm, który uwięził mnie pod jej napiętym i szczytującym ciałem. Gdy tylko odzyskała siły, dokończyła swoją część miłości francuskiej w tym wydaniu...

Z przyczyn niezależnych od nas, nasz kompan po całej zabawie nadawał się ... właściwie nie nadawał się do niczego! Był jakby to powiedzieć... wypompowany. Po niezwykłym seksie w trójkącie, powróciliśmy do całkiem zwykłego spania we dwoje :)

Oceń

Średnia ocena: 3.12 (Głosujących: 198)

Zobacz także:

Komentarze (16)

małżeństwo 31.12.2010, 10:30

my pierwszy raz zabawilismy się że pani leżała na mężu, a drugi pan ją brał od góry w drugą dziurkę - to był prawdziwy trójkąt

ága 07.06.2011, 22:59

uprawiamy taki seks z nasza kolezanka co tydzien i jest bardzo dobrze nam

roman 07.08.2011, 00:09

chce to zrealizowac z zona i moim dobrym kolega

Autor 25.10.2011, 16:03

Trójkąt jest super ale dwoje ludzi musi to akceptowac my spróbowalismy, ale radze wszystkim małżeństwom aby partnera dobrali sobie z poza swojego grona

rafi36 19.09.2012, 20:11

hej my tez jestesmy zdecydowani i szukamy teraz odpowiedniego partnera

fifol 05.11.2012, 17:37

ja mój sąsiad i sąsiadka uprawiamy i nie przeszkadzac

z Valhali 31.12.2012, 17:43

Bardzo sympatyczny układ. Jeśli tylko partnerzy mają do siebie zaufanie i coś ich łączy, to zabawa będzie niesamowita. Wiem to z autopsji, byłem już trzecim i było super. Dziewczyna pieszczona przez 2 mężczyzn jest bardzo na tak. A robimy to co razem ustalimy. Jeśli para czegoś nie chce to tego nie robimy. Pozdrawiam

jato 02.01.2013, 18:14

my z żoną jutro zaczynamy naszą edukację w trójkącie bardzo tego chcemy

Autor 05.01.2013, 20:06

mój mąż bardzo tego pragnie 2m+k, mnie bardzo to podnieca ale boję się co będzie po

AlexiAkira 10.01.2013, 08:19

My mamy stałego kompana do naszego trójkata.Pozycji mamy multum i możliwości.Polecam przedewszystkim nie z bliskiego grona.I dokładnie ustalic zasady i umieć zazdrość odłożyć na bok bo to tylko seks;) I tak jak z opowiadania wyżej .Nie martwię się bo zona mnie kocha a ja znam swoją wartość.
Polecamy tylko dojrzałym emocjonalnie Parą.

Autor9991887 24.02.2013, 12:10

Ja wraz z Narzeczoną, spróbowaliśmy Trójkąta z Naszą Koleżanką. Zabawa niesamowita, umówiliśmy się, że nie będziemy mieć oporów wobec siebie i zachamowań. Rozbierany poker zastąpił nam początek i przełamał opory wobec naszych ciał, był to dobry pomysł, na który oczywiście wszyscy się zgodziliśmy.
Moją narzeczoną najbardziej podniecało patrzenie, gdy penetrowałem tą trzecią, mnie najbardziej wspólny sex oralny oraz gra wstępna.
Polecam Dla par emocjonalnie dojrzałych, z bezgranicznym zaufaniem do Siebie!!!
Wszyscy Troje planujemy kolejne spotkanie.

fani 08.09.2013, 11:14

ja robiłem to ze sąsiadko i jej mężem ale było super

ONA i On 28.09.2013, 10:17

Jesteśmy już po 50 ce ,uprawiamy taki rodzaj seksu od 10 lat ,mamy stałego kolege ,za kazdym razem jest super.Spotykamy się 2 razy w m-cu.Pozdrawiamy.

naf 04.10.2013, 23:05

do on i ona .jak ci się udało namowic zone.ja proboje od kilku lat.nieraz było już blisko.zona jest niezdecydowana.jak to zmienić.mam kolege który czasami nas odwiedza iwiem ze zona go lubi ale mowi ze obawia się jak się będzie czula po tym .wydaje mi się ze kolega cos przeczuwa ale z naszej strony nie pojawila się żadna sugestia.ja jestem przekonany żeby się zgodzil ponieważ wiem ze ona mu się bardzo podoba.czasami wydaje mi się ze zona mowi nie ,a w rzeczywistości chciałaby by do tego doszło.sadze tak dlatego ze mamy wielu znajomych i przyjaciol zktorymi się spotykamy ale tylko wprzypadku zaproszenia tego kolegi nigdy nie mowi ze nie możemy się akurat spotkać.mozna powiedzieć ze jest gotowa do spotkania w każdej chwili.wydaje mi się ze zona oczekuje zebym powiedział o moich planach koledze ale żeby on nie wiedział ze ona tego tez chce.w/g mnie chciałaby zostać zdobyta.nadmieniam ze lubi o tym rozmawiać i często niby przypadkiem pyta czy ciagle mnie to kreci.co otym myslicie

Autor 22.08.2014, 14:17

a ja bardzo chcialbym sprobowac z moja zonka trojkata nie wiem jak mam zabrac sie za to

Autor 06.02.2017, 14:38

Fantazja jest taka ze 1k i 2m marze

Dodaj swój komentarz

Pamiętaj: Dodawanie komentarzy oznacza akceptację Regulaminu !

Jeśli masz problem z partnerem...

...Nie pisz o nim w komentarzach, NAPISZ do nas, a my spróbujemy Ci pomóc! >> Kontakt <<