Jesteś tutaj: Miłosne Pozycje > Blog miłosny > Pełne odprężenie
Pozycje miłosne - logo

Serwis opisujący pozycje miłosne oraz książki erotyczne

Recezja książki69 gorących zabaw dla par

 

 
statystyka

Pełne odprężenie

Dodano: 17.05.2010 | Autor: Andrzej C. | Tagi: zabawy dla dorosłych ,opowiadania

Postanowiłem zafundować swego czasu mojej partnerce pełne odprężenie. Przygotowałem łóżko z oparciem i dwa krzesła, po jednym na każdą nogę.

Miałem zamiar dać Wiktorii maksimum rozkoszy. Usadziłem ją na łóżku, pozwoliłem oprzeć się plecami o oparcie, a nogi zarzuciłem na krzesła, tak by siedząc z rozkroku, jej nogi swobodnie leżały na siedziskach krzeseł. Ubrania spadły z nas chwilę wcześniej, same. Poleciłem jej rozluźnić się i delektować doznaniami.

Sam przystąpiłem do konsumpcji. Zacząłem ją całować od jednej z kostek w stronę jej łona. Gdy byłem już bardzo blisko, przeszedłem na koniec drugiej nogi, by ponownie pieścić jej kostkę, łydkę, kolano, udo i wreszcie łono. Zebrałem na końcu języka ślinę i delikatnie zacząłem wodzić czubkiem języka po jej wzgórku. Na zachętę dla mnie, jej nogi rozszerzyły się jeszcze bardziej. Miałem większe pole manewru podczas cunnilingus.

Jej łono stawało się coraz wilgotniejsze, coraz... fajniejsze! Już nie potrzebowałem wspomagać się własną śliną. Korzystałem z jej soków miłości, w których zawsze zanurzam się z przyjemnością. Oddech Wiktorii stawał się coraz wolniejszy, głębszy i głośniejszy. Wolnymi rękoma głaskałem jej podbrzusze oraz piersi. Jedną z jej rąk zatrudniłem do pomocy. Rozchylała nimi płatki swojej muszelki, by mój język mógł łatwiej się delektować jej łonem. Gdy była już całkowicie wilgotna, założyłem gumkę na swój sprzęt i wszedłem z nią wolnym ruchem, klęcząc przed jej rozłożonymi nogami (pozycja ginekologiczna). Zrobiłem kilka delikatnych posunięć i wyszedłem z jej łona. Ponownie nachyliłem się nad jej wzgórkiem by pieścić go po francusku. Krótka chwila szaleństwa języka przy delektowaniu się sokami miłości i ponowy powrót do pozycji ginekologicznej.

I tak na zmianę, trochę pieszczot w środku, trochę na zewnątrz. Z każdą zmianą, jej wnętrze robiło się coraz ciaśniejsze, a jej oddech coraz głośniejszy. Za każdym razem gdy z pozycji ginekologicznej przechodziłem do cunnilingus, czułem jej dłonie na biodrach, które kazały mi pozostać. Jednak ja musiałem wykonać swój plan. Robiłem sumienne zmiany, by pieścić ją zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz. W końcu gdy wyczułem, że fala uniesienia jest blisko, rzuciłem się z językiem na jej łono. Język wykonywał szalone i niekontrolowane ruchy na boki. Dwa palce, które wcześniej Wiktoria zwilżyła w swoich ustach, wylądowały w jej wilgotnym i ciasnym wnętrzu. Zamiast wykonywać nimi namiastkę ruchów posuwistych, machałem nimi w sposób podobny jak ruszają się nogi biegacza długodystansowego, jak nożyczki, z pełnym wykorzystaniem możliwości ich ruchów. Jej łono robiło się coraz ciaśniejsze, coraz krótsze, a ja najszybciej i najmocniej jak tylko mogłem machałem naprzemian palcami w jej ciepłej jaskini. Język nieprzestawał, nie zwalniał swojego masażu lewa-prawa, zyskał jedynie na sile. Jeszcze chwila, jeszcze jeden ruch... i tak początkowy bezdech mojej partnerki i późniejszy skurcz ciała zakleszczyły moją szyję między jej udami. Jej drżące i do granic napięte mięśnie ud nie wróżyły mi swobodnego oddechu w najbliższej przyszłości. Jednak na szczęście po chwili Wiktoria opadła z sił, by obsunąć się bezwładnie na łóżko.

Położyłem się obok na łóżku, jej głowa wylądowała na mojej klatce piersiowej. TAK! Zasłużyła na pełne odprężenie!

Oceń

Średnia ocena: 3.48 (Głosujących: 27)

Zobacz także:

Komentarze (6)

Marko 15.10.2010, 17:17

Musze spróbować tego na Mojej partnerce bo widzę, że masz dobre pomysły :) wzorowałeś się na książkach ?

Andrzej C. 15.10.2010, 18:57

Akurat to przyszło dość spontanicznie. Jakaś klepka w głowie się przestawiła i wyszedł fajny pomysł :-)

Monika 22.03.2012, 12:43

Brak mi słów , zazdroszczę Wiktorii i gratuluję tak świetnego faceta, Wiki masz szczęście !!! Mój Misiek przekonał mnie do miłości francuskiej, jet to coś pięknego ,choć podchodziłam do tego z bardzo wielkimi oporami ( a jesteśmy ze sobą 7 lat) dla mnie sex to był" szybki numerek " i dobranoc, co gorsza znudził mi się , nie miałam ochoty na zbliżenia, obawiałam się że jest ze mną coś nie tak, często nawet zdarzały się sprzeczki typu " tobie zależy tylko na jednym" itp. ale od kilku dni to się zmieniło, moje Kochanie "wyprosił" ode mnie zgodę na pieszczoty językiem i od tamtej pory się zmieniło, cały dzień myślę o tym kiedy w końcu on wróci z pracy i kiedy nadejdzie wieczór :) co prawda nie możemy sobie pozwolić na zbyt wiele bo mamy remont w mieszkaniu i nasza córka śpi z nami w pokoju, ale jakoś trzeba sobie dać radę :) Ale mam też pytanie do Was , co zrobić aby utrzymać taki stan, aby znowu nie popaść w rutynę i niechęć do zbliżeń ?

Andrzej 09.05.2012, 12:49

Witaj Moniko. Na pewno skuteczną metodą jest uprawianie seksu w coraz to innych pozycjach.. oraz miejscach. Możecie postawić sobie za cel np:
- przerobienie wszystkich pozycji z naszego serwisu,
- bądź spróbować kochać się z wykorzystaniem wszystkich (pojedyńczo ;)) mebli w Waszym mieszkaniu, o ile macie taką możliwość oczywiście.

Inaczej mówiąc, warto się starać by nie wykonywać kolejnych zbliżeń seksualnych w podobnych warunkach i o podobnych scenariuszach. Także czas wyjść z sypialni na podbój innych pokoi i pomieszczeń ;) To tylko jedna z opcji by nie popaść w rutynę. Każdy musi znaleźć swój sposób na niepowtarzalność zbliżeń. Powodzenia, trzymam za Was kciuki!

Kasia 13.04.2013, 21:30

gratulacje fantazji... mój mąż mimo wszelkich starań z mojej strony patrzy tylko jak zadowolić szybko siebie i po robocie... ach zazdroszczę

Andrzej C. 15.04.2013, 23:57

@Kasia
Może... zapytaj męża o jakąś jego zachciankę, wypytaj go o szczegóły. Następnie sama mu opowiedz jakby mogło być mu przyjemnie i co być wtedy z nim będziesz robiła. Potem przystąp do rzeczy, jednak po minucie przestań i opowiedz mu o swoich zachciankach, które powinien spełnić jako pierwszy...

Daj znać jak poszło :)

Dodaj swój komentarz

Pamiętaj: Dodawanie komentarzy oznacza akceptację Regulaminu !

Jeśli masz problem z partnerem...

...Nie pisz o nim w komentarzach, NAPISZ do nas, a my spróbujemy Ci pomóc! >> Kontakt <<