Jesteś tutaj: Miłosne Pozycje > Blog miłosny > Nieuczęszczany kącik na uczelni
Pozycje miłosne - logo

Serwis opisujący pozycje miłosne oraz książki erotyczne

Recezja książki69 gorących zabaw dla par

 

 
statystyka

Nieuczęszczany kącik na uczelni

Dodano: 28.02.2010 | Autor: Andrzej C. | Tagi: scenerie igraszek ,opowiadania

Miło wspomina się wspólne chwile z dużą dawką emocji, które oczywiście zakończyły się dobrze. Zawsze z zainteresowaniem słuchałem opowiadań o niecodziennych sytuacjach w niecodziennych miejscach. I tak też było podczas tego pamiętnego okienka między zajęciami.

Wiktoria studiowała na sąsiednim kierunku na tej samej uczelni, więc przerwy między zajęciami, czy też wolne chwile bez większego kłopotu mogliśmy spędzać razem. Tak też było tamtego razu, który zapoczątkował epokę "każde miejsce jest dobre" ;)

Spacerując wspólnie po uczelnianym budynku odkryliśmy schowek pod schodami. Mało uczęszczana klatka schodowa (choć czasem słychać było rozmowy), a na samym jej dole mały pokój ze ściętym sufitem. W środku tylko mała szafka zamknięta na klucz. Gdy wciągnełem Wiktorię do naszej nowej kanciapy zobaczyliśmy, że ktoś kto udostępnił nam lokal zostawił też klucz w zamku od środka. Zapaliłem światło i zamknąłem drzwi.

Tego dnia była ubrana w krótką spódniczkę. Nosiła je dosyć żadko, więc może dlatego tak bardzo mnie podniecały... Jej krągła pupa krążyła w moich myślach od samego rana, gdy tego dnia się z nią pierwszy raz widziałem. Nie pamiętam reszty jej ubioru. Wtedy liczyły się tylko jej krągłe pośladki, które były na wyciągnięcie ręki, dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Gdy zaczęliśmy się całować, a nasze ręce błądziły po sobie nawzajem, zaproponowałem małą rundkę na ochrzczenie lokalu. Jednak tego dnia Wiki postanowiła mnie wprawić w stan błogości innym sposobem. Całując mnie bez chwili przystanku zsunęła moje spodnie. Oparłem się o szafkę i poddałem się jej pieszczotom. Najpierw zaczęła dogadzać mi ręką w ramach rozgrzewki. Po chwili postanowiła do pieszczot dołączyć również swoje usta... i tak wystartowało Fellatio. Podniecony intensywnymi doznaniami oraz nowym otoczeniem odleciałem. Oparłem głowę o ścianę, zamknęłem oczy i oddałem się jej we władanie. Jej słodkie usta zanurzały się na moim członku, a ja miałem nadzieję, że będzie to trwało jak najdłużej. Nawet odgłosy zza drzwi mnie nie rozpraszały. Odleciałem na dobre. Gdy wystrzeliłem, jej usta pozwoliły śladom naszej miłości wypływać swobodnie na moje ciało. Zwalniając tempo pieściła mnie jeszcze tak kilka dobrych chwil.

I wtedy przyszedł czas na powrót do rzeczywistości. Całe szczęście, że tej kolorowej. Mokre chusteczki poszły w ruch (cudny wynalazek), lekko ogarneliśmy się przed wyjściem. Wychodząc z lekkimi rumieńcami, pełni powagi dla niepoznaki, zostawiliśmy drzwi tak, jak je zastaliśmy - lekko uchylone. Może historia kiedyś zatoczy koło....?

Oceń

Średnia ocena: 2.96 (Głosujących: 74)

Zobacz także:

Komentarze (1)

Kobieta 30.04.2011, 11:35

Całkiem fajne :) coś a la "Samotność w sieci"

Dodaj swój komentarz

Pamiętaj: Dodawanie komentarzy oznacza akceptację Regulaminu !

Jeśli masz problem z partnerem...

...Nie pisz o nim w komentarzach, NAPISZ do nas, a my spróbujemy Ci pomóc! >> Kontakt <<